a daily-try-to-be blog from such a country like Poland (in Europe)

where things and nothings are possible and not, I heard

poniedziałek, 1 lutego 2010

DramatArt

Tak mię tchnęłła myśl dziś jak szłam przez śniegi o tym jaki to był największy koszmar zajęć z plastyki w podstawówce: 


bang!:
wydzieranka syrenki warszawskiej z kolorowego papieru !
(z naklejaniem) 
(rok w rok)


Może to jakaś karma była już wtedy? 
Oh, Lord, cza się było spostrzec w porę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz